Każda opowieść ma swój fundament, a nasza łączy legendy Zamku Linhartovy oraz legendy Zamku w Białej.
Nasze legendy zostały pięknie opisane w książce Ireny Šindelářovej pt. Legendy Linhartovského zámku (Legendy Zamku Linhartovy), a oto krótki fragment:
LEGENDA I.
Zamek Linhartovy · CZ
Nikt już nie wie, skąd właściwie pan na Zamku w Linhartovych, Sedlnický, przywiózł tego osobliwego mężczyznę o ciemnej skórze, nikt też nie wie, jakie było jego prawdziwe imię. Pewne jest, że pochodził z kraju, gdzie słońce barwi ludzkie twarze na ciemny brąz, a tropikalny wiatr kręci włosy w mnóstwo drobnych pierścionków. Legenda, która o nim opowiada, nazywa go po prostu Murzynem.
Pewnego wieczoru państwo zebrali się na wystawnej uczcie. Na ogromnym stole z cynowych mis słodko uśmiechały się miodowe pierniki, precle i kołacze, nad tym wszystkim unosił się dziki zapach pieczonej dziczyzny, w złotych pucharach czerwienią lśniło wino, a do tego grała zamkowa kapela, której melodie zagłuszało mlaskanie, głośne rozmowy i brzęk sztućców ucztującego towarzystwa. Tylko dwóch mężczyzn wciąż siedziało nad nietkniętymi talerzami, podekscytowani o czymś debatując. Starszy z nich, hrabia Sedlnický, kręcił głową i przewracał oczami z niedowierzaniem.
„Co mi tu opowiadacie, hrabio Arco, to niemożliwe, aby ktoś miał większą siłę niż mój sługa Murzyn! W dalekim kraju byłem świadkiem wielu jego walk, zawsze wygrywał, zanim jego przeciwnik zdążył pożegnać się z życiem! Wszystkie tubylcze pieśni go sławiły!”
Hrabia Arco z Hošťálkov uśmiechał się przebiegle, poczekał, aż jego przyjaciel przełknie ostatnią wzburzoną sylabę i rzekł:
„Doprawdy, nie kłamię ani was, ani siebie. Ten człowiek, żyjący w małej osadzie Ptáčník, to ogromny siłacz, którego nikt nigdy nie zdoła pokonać. Nazywa się Hans, a o jego niezwykłej sile wielu już się przekonało. Ja sam, odwiedzając kiedyś swoje dobra, widziałem na własne oczy, jak ten mężczyzna wyciągnął ugrzęźnięty wóz pełen drewna z taką łatwością, z jaką ktokolwiek inny podnosi koszyk z pierzem.”
„Cóż, dopuszczam myśl, drogi przyjacielu, że może jest on nieco silniejszy od innych, ale to nie znaczy, że mój sługa by nad nim nie zwyciężył! Dobrze więc, załóżmy się. Niech obaj mężczyźni staną do walki i zobaczymy.”
Resztę musicie przeczytać w książce.
LEGENDA II.
Zamek w Białej · Polska
Przed wieloma lat, w czasie, kiedy czarny pies pilnował miejskich uliczek, które uformowane były w łukowate sklepienia, w ciemnościach pojawiała się duża śnieżnobiała postać, która z czasem stawała się coraz większa i większa…. Była to Biała Dama, która o północy pojawiała się w tutejszym zamku. Jak duch przemierzała kilka razy w ciągu nocy korytarze i komnaty. Otwierała drzwi po drzwiach, aż znalazła śpiącego mieszkańca zamku. Bezszelestnie zbliżyła się do łóżka, po czym podnosiła śnieżnobiałą chustę zakrywającą twarz. Następnie schyliwszy się nad śpiącym, bez słowa trzykrotnie dmuchała mu w twarz. Dokonawszy swego czynu w ciemności i ciszy opuszczała komnatę. Nikt nie mógł wytłumaczyć jaki cel miał ten czyn? Co motywowało Białą Damę? Nie wiadomo, kiedy zniknęła z bialskiego zamku i czy ktoś z nią kiedykolwiek rozmawiał.
LEGENDA III.
Zamek w Białej · Polska
Dawno, dawno temu w przestronnych korytarzach bialskiego zamku widywana była postać, która spędzała mieszkańcom sen z powiek. Nikt nocą nie odważyłby się sam przechodzić z komnaty do komnaty, bowiem wszyscy wiedzieli, że zamek jest nawiedzony. Mówiło się, że w czasie gdy kościelny zegar wybije północ, w pomieszczeniach zamku ukazuje się postać kobiety obleczonej w czarny długi strój. Niczym duch porusza się po korytarzach zamku, otwierając wszystkie komnaty… niewiadomo czego szuka.
Wędrówka Czarnej Damy po komnatach zamkowych trwała równą godzinę. Gdy zegar wybił 1.00 duch kobiety nagle znikał, by pojawić się następnego dnia o północy. Nikt nigdy z nią nie rozmawiał. Nie wiadomo jaki był cel jej conocnych wędrówek, nikt też nie pamięta kiedy pojawiła się ona ostatni raz w zamku.
Siedem wieków historii ukrytych za barokową fasadą nad brzegiem Opawicy. Od średniowiecznej twierdzy zdobywanej przez wojska Macieja Korwina, przez kapelę zamkową hrabiów Sedlnickich, aż po dzisiejsze centrum czesko-polskiego pogranicza.
ODKRYWAJ →
Zobacz niektóre ze zjaw, które możesz spotkać na zamku.
ZOBACZ →